Zapraszamy chętne osoby do współtworzenia
naszego portalu!
Chcesz się podzielić? Dodaj pracę.

Opracowania lektur i epok

Wypracowania z języka polskiego
Opracowania lektur i epok » 'Przyczyny przejścia Kurtza na stronę zła na podstawie fragmentów „Jądra ciemności” Josepha Conrada'

Przyczyny przejścia Kurtza na stronę zła na podstawie fragmentów „Jądra ciemności” Josepha Conrada

Kurtz – należący do głównych bohaterów „Jądra ciemności” Josepha Conrada, jeżeli w ogóle nie uznać go właściwie za czołową postać opowieści, rysuje się nam jako postać wybitnie negatywna. Przy całym swym barbarzyństwie, jakiego na różne sposoby dokonuje na czarnej ludności, z którą przyszło mu żyć przez okres swojego życia na afrykańskiej kolonii, z pozoru bez najmniejszego trudu pozwala się określić raptem jednym, dwoma słowami – barbarzyńca, zbrodniarz. Co jednak mogło być przyczyną takiego obrotu spraw? Dlaczego Kurtz znalazł się po stronie zła?

Już na wstępie pierwszego z przytoczonych fragmentów źródłowych zyskujemy argument, który posłuży nam do wyciągnięcia dalszych wniosków – dowiadujemy się, że ojciec Kurtza posiadał francuskie korzenie, matka zaś była Angielką. Łącząc to z faktem, że nasz bohater być może – czego jednak nie wiemy – pochodził z Anglii, a w każdym razie – co już jest pewne – choć przez pewien czas pobierał tam nauki, rozwijając słowa Marlowa, iż „Cała Europa złożyła się na Kurtza” możemy wysnuć tezę, iż niejako z natury jest on typowym europejczykiem-kolonialistą epoki. Weryfikacja posiadanej wiedzy o imperialnych aspiracjach zarówno Francji, jak i Imperium Brytyjskiego, czy – przede wszystkim – stosunku samych osadników do ludności rdzennej zamieszkującej podbijane tereny pokrywa się z portretem Kurtza znanym nam z książki – grabieżcy, tyrana, okrutnika.

Dochodzi do tego przekonanie o własnej wyższości, przykrywane pozorami rzekomej „misji cywilizacyjnej” – a więc tkwienie w zakłamaniu. Rola białego człowieka w głoszonej przez Kurtza i jemu podobnych ideologii określana jest wręcz jako boska, w co paradoksalnie wierzą zresztą nie tylko odmieńcy, ale chyba także i sami kolonizatorzy. Prawdziwe oblicze tego „bóstwa” jest zgoła odmienne od tego, co płynie wprost z podniosłych mów – miast oświecenia pojętej totalnie kulturze odmiennej od uznawanej przez mieszkańców Starego Kontynentu przynoszone są wyzysk i zagłada. Czy Kurtz jest inny? Trudno wierzyć w szczerość ideałów autora patetycznego, siedemnastostronnicowy referatu, który to, jak by się wydawało, stanowi iście mesjański manifest, wyzwanie, cel, zaś którego prawdziwą wymowę obnaża wstrząsający, aczkolwiek szczery dopisek – „Wytępić te wszystkie bestie”.

Kolejnej, nie mniej ważnej przyczyny zachowania Kurtza, poza imperialnym rodowodem i tkwieniu w obłudnej ideologii możemy się doszukiwać w jego skrajnym wyrachowaniu. W czysto ekonomicznej rywalizacji z innymi agentami imperialnego towarzystwa w dążeniu do zdobycia jak największej ilości kości słoniowej Kurtz pozbywa się wszelkich skrupułów, posuwając się nawet do fizycznej likwidacji tych, którzy śmieli się mu sprzeciwić – szczególnie Murzynów. Czy taki, a nie inny rozwój żądzy pomnożenia majątku, nierozerwalnie związanej z działalnością towarzystw, może być sprawa obłąkania, czy też postradania zmysłów, chociażby na długotrwałego otoczenia dziczą? Niewykluczone, choć z relacji Marlowa wiemy, że prędzej mamy do czynienia z człowiekiem, którego rozum – mimo wszystko – był jasny. Tak więc, przy całej jego perfidii, możemy go uznać człowiekiem upartym.

I być może właśnie w uporze Kurtza w tkwieniu przy chorej ideologii, okłamywaniu samego siebie (zarówno we fragmencie o referacie, jak i niedługo przed śmiercią Kurtz jest przekonany, iż dąży do stworzenia dzieła, rzeczy wielkich), żądzy wyzysku, a może także światopoglądowi, należałoby doszukiwać prawdziwej przyczyny jego przejścia na stronę zła. Przejścia, choć może najwłaściwszym sformułowaniem byłoby tutaj pozostanie po tej stronie. Pozostanie uparte, aż do ostatnich chwil życia.

Jesteś tu: Współczesność

Dodaj komentarz

Do góry