Mój mit o powstaniu świata!

Zanim ukształtował się wszechświat, a wraz z nim słońce, na ziemi panowała ciemność. Olbrzymie ilości jednolitej ciemnej masy burzyły się i piętrzyły. Po pewnym czasie z drobinki, która przez przypadek zetknęła się z wodą powstała pierwsza istota: bóg. Patrzył on jak ziemia radzi sobie ze swoimi problemami. Postanowił jej pomóc. Wykorzystał swoją nie ograniczoną moc i stworzył Gawę. Córka dorastała w samotności, lecz była smutna, że nie ma się, z kim bawić. Widząc przygnębienie swego potomka, ojciec Gawy postanowił to zmienić, stworzył jej brata Chagwę. Teraz starsza siostra mogła się opiekować swoim młodszym braciszkiem, bawiąc się z nim i śpiewając mu na dobranoc. Gdy Gawa i Chagwa byli już dorośli ojciec powiedział im o swoich planach. Potomstwo bardzo chciało pomóc ojcu, pragnęli realizować jego plan.
Rodzeństwo przynosiło kamienie, z których ich ojciec formował okrągłą kulę. Po dniu pełnym pracy Staruszek położył się na uformowanej planecie i odpoczywał. Pod jego ciężarem ciała planeta zaczęła się spłaszczać, przez co przyjęła kształt elipsy. Gdy stary bóg mocno zasnął jego ciało, ze starości zaczęło zamieniać się w obłok, który unosił się ku górze. Stał się on niebem dla ziemi, a na pamiątkę po nim gwiazdy jaśnieją na niebie. Jest ich tyle, ile lat miał Staruszek. Wszystkie gwiazdy w czasie nocy spoglądają na planetę.
Teraz dzieło ojca musiały kontynuować jego dzieci. Stworzyły one ocean, który zakrył całą powierzchnię ziemi. Lecz to im nie wystarczyło, więc postanowiły wynurzyć „kawałek” ziemi z oceanu. Gdy zstąpiły na planetę, Chagwa zanurkował w wodę i przyniósł odrobinę ziemi. Gawa powzięła w swoje dłonie ziemię, pomodliła się do ojca i rozrzuciła ją po oceanie. Oboje patrzyli jak wyłaniają się kolejne fragmenty ziemii. Chagwa powiedział jej, że bardzo spodobało mu się błękitne morze i że on będzie rządził morzem, a Gawa – Ziemią.
Gawa chętnie zgodziła się na taki podział. Aby dopełnić stworzenia świata, bóg-ojciec dał im Czugwę– boga ognia i Kigwę- boginię powietrza.
Gdy Chagwa odwiedzał siostrę stawiając duże kroki po ziemni ociekająca woda tworzyła jeziora i rzeki.
Gdy Gawa odwiedzała brata boga wody stawiając swe kroki na wodzie tworzyła wyspy.
Ogień często kłócił się z matką ziemią. Podczas ich sprzeczek miało miejsce tzw. trzęsienie ziemi, podczas którego Ziemia wyrażała swe niezadowolenie. Pewnego razu Ogień postanowił dopiec matce i podpalił ją w trzech miejscach. Ta Szybko się domyśliła, kto jest sprawcą, w miejscach podpalenia rozstąpiła się, a płomienie wpadły do jej wnętrza. Od tej pory przy jakichkolwiek kłótniach, płomienie na rozkaz ognia odzywają się z nową siłą i próbują przedostać się do swego ojca. Dzisiaj nazywamy to wybuchami wulkanu.
W jednym z mórz, gdzie woda była błękitna jak niebo nad ziemią, przezroczysta jak najczystsze szkło, powstało tajne podwodne miasto. Jego mieszkańcami byli Akawaliasi oraz Akaje. Byli dziećmi Wody, która kochała ich niezmiernie i nie wyobrażała sobie bez nich życia. Dawała im wszystko, co tylko mogło ich uszczęśliwić. Dla nich stworzyła najpiękniejsze rośliny o giętkich łodygach i liściach. Dla nich stworzyła przecudne krzewy koralowców, rybki i inne stworzenia. Ukochane dzieci Wody miały rybie ogony, tułów człowieka oraz przecudne, jasne, długie włosy.
Pewnego, pięknego dnia ciekawi świata Akawaliasi i Akwaje wybrali się w daleką podróż.
Wyszli na ląd. W tym czasie Gawa dowiedziała się o tajemnicy swojego brata. Zła na brata za ukrywanie przed nią tajemnicy, postanowiła go ukarać. Kiedy jedna para podróżników została w tyle za resztą, Ziemia spowodowała, że dwójka nieszczęśników znalazła się w kotlinie zewsząd otoczonej górami. Byli przerażeni nagle znaleźli się w nieprzyjaznym, nieznanym, dla siebie środowisku. Musieli inaczej oddychać oraz poruszać się. Woda to dla nich symbol ciepła, spokoju, poczucia bezpieczeństwa. Jednak Ziemia starała się zastąpić im utraconą ojczyznę, tworzyła wokół nich świat na podobieństwo tego, w którym się wychowali. Wokół wyrastały drzewa, krzewy, kwiaty; pojawiały się cudnie śpiewające ptaki, barwne motyle figlujące na zielonej trawie oraz zwierzęta. Młodzi powoli zaczęli się zachwycać urokiem otaczającej ich przyrody. Do szczęścia brakowało im nóg do sprawniejszego przemieszczania się. O pomoc poprosili zwierzęta, które przepięknie ukształtowały im nogi.
Przez cały czas zrozpaczona Woda szukała części swego potomstwa, jednak, kiedy ich znalazła, nie mogli zamieszkać pod wodą – nie mieli już ogona i płetw, ich układ oddechowy przystosował się do oddychania powietrzem. Z drugiej strony spodobało im się życie na Ziemi. Od tej pory para stała się ludźmi. Co jakiś czas spotykali się ze swym rodzeństwem i matką nad brzegiem morza.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>